Puk, puk! Kto tam?

Zasadniczo — nikt szczególny. Taka sama blondynka jak Rose, tylko grubsza i brzydsza. No i bez miłości życia (co najwyżej z zauroczeniem!). Pisze, odkąd nauczyła się obsługiwać klawiaturę, a więc dość długo, zważywszy na to, że w tym roku skończy dwadzieścia jeden lat.
Świętuję urodziny dokładnie w tym samym dniu, co Rose, ale nie mam kochającego Grega ani Josie. Mam za to w zestawie paskudną sylwetkę, która jest w stu procentach moją winą, bladą skórę, trylion pieprzyków, początkującą kolekcję książek i pracę licencjacką do napisania. Studiuję na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach na Wydziale Filologicznym, na kierunku filologia polska (specjalizuję się w edytorstwie i redakcji).
Hmm, jestem fanką Igrzysk Śmierci i mądrych książek. Na DV trafiłam dzięki Morgan, która mnie zaciągnęła do pierwszego składu. Przyznam, że początkowo niechętnie do tego podchodziłam, ale teraz wiem, że stałam się częścią wielkiej rodziny, która nie jest idealna, ale zawsze zintegrowana.
Prywatnie nazywam się Karolina i często maltretuję swój laptop, żeby pochłaniał kolejne bajty moich tekstów, tak dalekich od doskonałości. Jeśli kogoś ciekawi, co pisze Rose, kiedy nie jest Rose, to zapraszam:

Mam nadzieję, że od moich notek nie wypala Wam oczu. C’ nie?
Buziaczki i do napisania!


PS. Tak, kompletnie nie miałam pomysłu na ten opis, a byłam pomysłodawcą dodania takowej zakładki. Fuck logic.