Josephine White

(fot.: Klaudia Rataj)

Córka Gregory’ego Yellow i Rosemary White. W trzech czwartych wampirzyca. Tęskni za swoim ojcem, chce znów wrócić do rodziny, jaką znała, nie jaką stworzyła jej mama. Nie była idealna, ale nie mogła wymarzyć sobie lepszej. Prawdziwszej. No i pragnie z całych sił, by matka z ojcem znowu się zeszli.
Choć na razie ma pięć lat, wygląda na piętnastolatkę. Bardzo szybko rośnie. Je ludzkie jedzenie, ale nie wystarcza jej ono w zupełności, toteż poluje na zwierzęta. Przeżyła śmierć swojej matki i zapomnienie o niej. Teraz jest zbyt silna, by dać się złamać nawet najsilniejszym.
Przez pewien czas wiodła żywot zwyczajnej nastolatki, chodząc do liceum, spotykając się ze znajomymi, szwendając się po mieście, ale nigdy nie czuła, że to jej wystarcza.
Nakłoniła matkę, żeby razem wróciły na stare śmiecie, żeby chociaż spróbowały. Nie może się doczekać spotkania z ojcem. Czy będzie ją jeszcze kojarzył?
Potrafi zmieniać wiek istot w swoim otoczeniu.


Czy twoje oczy reagują na rodzaj spożywanej krwi?
Tak, i zawsze są bursztynowe.

Masz stale widoczne kły?
Nie.

Czy tutaj mieszka Dziabaducha?
Eee... Gucio?

W jaki sposób cię przemieniono?
Nie przemieniono. Urodziłam się w trzech czwartych wampirem.

Jesteś jadowita? Jeśli tak, czy twój jad automatycznie przemienia ofiarę w wampira?
Mój jad jest słaby, ale ćwiartkę wampira by się ciebie zrobił.

Naleśniki?
Naleśniory FOREVA!

Jaką posiadasz nadnaturalną moc?
Witokineza, to znaczy potrafię zmieniać wiek wszystkich istot żywych w otoczeniu. Mogę cię tak postarzeć, że za kilka minut umrzesz. Ale możesz też wrócić do pieluch.

Preferujesz krew ludzką czy zwierzęcą?
Jedno słowo: WIE-WIÓR-KI!

Gdybyś była dostarczycielką pizzy, to jaką korzyść miałabyś z posiadania nożyczek?

Gdybym była dostarczycielką pizzy, to moja pizzera by zbankrutowała, bo wszystkie pizze zostałyby zjedzone przed dostarczeniem na miejsce. A nożyczki wywaliłabym w pizdu. Ekhem, to znaczy — daleko. NIE, MAMO, NIE PRZEKLĘŁAM WŁAŚNIE!